Wirtualne Sporty (Virtuals) — dlaczego to kasyno przebrane za sport i jak cię oszukuje?
Wtorek rano. Rozgrywki Premier League śpią, liga we Włoszech również ma przerwę. Lecz wirtualne okienka u Twojego bukmachera pękają w szwach od pulsujących grafik. Ekran wyświetla „Derby Londynu” z animowanymi piłkarzami grającymi zacięty mecz, o niesamowitych statystykach posiadania piłki, z mrugającymi kursami. Wielu graczy myśli: "Dobra platforma analityczna, mogę grać tam statystyki underów bramkowych bo drużyna wirtualnego Londynu przegrała ostatnie 3 gry". Prawda jednak jest niezwykle drastyczna i bolesna. Wchodząc w Wirtualne Sporty (Virtuals), nie analizujesz żadnych ułomności ludzkich. Grając w wirtualną piłkę, grasz na zaprogramowanej Maszynie Wrzutowej (Automacie Slotowym) ubranym jedynie w zieloną murawę i koszulki piłkarskie.

1. Oszustwo Algorytmu RNG (Random Number Generator)
Fundamentalnym założeniem tradingu sportowego jest szukanie zjawiska zwanego "Value" - czyli obstawianie, że kurs wystawiony przez matematykę bukmachera w oparciu o żywych ludzi jest omylny (nie doszacował potęgi ataku w obliczu deszczowej pogody itd.). W Virtuals szukanie „pomyłek” w kursach nie ma żadnego podłoża, bo ten kurs de facto nie reprezentuje zjawiska w czasie rzeczywistym!
Silnik animowanej gry korzysta wyłącznie z zaprogramowanego narzutu algorytmu RNG (Generatora Liczb Losowych). Co to znaczy w praktyce? Wynik danego, np. trzyminutowego meczu wyścigów psów na ekranie jest uklepany i w pełni wylosowany Pół Sekundy po uruchomieniu symulacji giełdowej w serwerze. A Ty, jako ludzki gracz, oglądasz przez zaledwie wirtualne trzy minuty tylko opóźnioną graficzną wizualizację do góry pociągając wideo wyprodukowane z gotowego ułamka wygranej. Obstawianie w Virtualach że "drużynie należy się wygrana bo jest faworytem" jest identyczne z wciśnięciem błyszczącego przycisku maszyny na stacji paliw, oczekując że maszyna "musi wyrzucić na wyświetlacz 3 wiśnie, bo pięć razy pod rząd ich nie wypluła".
2. Gigantyczna i stała Marża Gwarancyjna (RTP)
Bukmacher organizujący prawdziwe wydarzenia sportowe ma do czynienia z olbrzymim ryzykiem ucieczki funduszy, gdy na korcie zdarzy się oszałamiający zwrot sytuacji. Z Virtualami ten problem potężnie wyeliminowano ustanawiając odgórny mechanizm pobrania. Pula Zwrotu dla Gracza, zwana potocznie w branży RTP (Return To Player) obcina stały kapitał wrzucany przez tłum na każde z wirtualnych rozgrywek.
Średnio nałożona marża domowa na rynkach tradycyjnych meczów hokeja (w twardej gotówce) waha się od 3% do 6%. Tymczasem gry udające wirtualnych piłkarzy, mają wgrany od dołu nałożony pobór potrafiący ściąć ramy matematyczne od nieprawdopodobnych 12% do potężnych 20% gwarantowanego stratnego utargu wyciągania dla organizatora u dołu! Wynika z tego, z bezwzględnego twardego matematycznego faktu, w graniu opartym na setkach powtórzeń rocznie jesteś w Virtualach z góry przeznaczony na całkowite wyzerowanie do suchej kości posiadanego portfela (Return To Player zniekształcony poniżej limitu sztywnozyskownego obrotu gry wyciąga Ci twarde statystyczne grosze z utargów).
3. Uzależnienie od Częstotliwości Rotacji
Drugim ukrytym wbudowanym problemem w architekturę Wirtualnych Gier to cykl uderzania dopaminą i zjawisko tzw. Ożywienia Zakładu Tygodniowego.
Zwyczajny analityk szuka dogodnego uderzenia (Valubeta) w meczu tenisowym często całymi długimi popołudniami, czytając opasłe formy analiz. Puszczając zakład o 14:00, poci drżące dłonie aż wydarzenie zakończy się wymiernie poprawnie dopiero o 17:00 po gładkim meczu. Bukmacher z pomocą Wirtuali znalazł furtkę na przyspieszenie wypływu giełdowego i uderzył w psychikę hazardzistów tzw. „krótką formą podaży”. Wirtualne mistrzostwa posiadają zaprogramowane serie wyścigów zaczynające się niemal do minuty na krzyż co 3 lub 4 twarde wirtualne mrugnięcia. Brak odstępu w okienku decyzyjnym (zjawisko natychmiastowej gratyfikacji) po wygranym lub przegranym starciu wirtualnym skłania typera do niemalże natychmiastowego nakładania kolejnych podwojonych funduszy giełdowych już zaledwie dwiema seriami gorszy dalej, rzucając uśpioną psychikę w wyścig do dna obrotu.
















